
Firma pod koniec maja ma przedstawić strategię swojego dalszego rozwoju. Zdaniem Mirosława Kochalskiego, prezesa spółki, chce ona m.in. utrzymać drugą pozycje w Europie jeżeli chodzi o produkcję sody.
Skuteczna pogoń za liderem tej branży, koncernem Solvay jest raczej niemożliwa. Solvay produkuje bowiem trzy razy więcej niż Ciech. Niemniej jednak za sprawą przejęcia firmy w Rumunii oraz krajowej produkcji druga pozycja Ciechu w Europie jest niezagrożona.
Spółka zamierza przeprowadzić emisję obligacji o wartości ok. 200 mln euro. Na pewno nie będzie jednak emitować nowych akcji. Pozyskane pieniądze będą przeznaczone na rozwój organiczny i przejęcia.
Jak mówi Kochalski, część pieniędzy Ciech mógłby przeznaczyć na kupno polskich zakładów azotowych. Interesuje się m.in. firmami z Kędzierzyna-Koźla i z Polic. Chce także rozbudować o część nawozową swoją dywizję chemiczną.
Dzięki rozwojowi organicznemu, przejęciom oraz sprzedaży zbędnego majątku firma za dwa lata może podwoić przychody do ok. 7 mld zł. Chce też zwiększyć zysk.
Rada nadzorcza spółki, pośrednio kontrolowanej przez Skarb Państwa, zaakceptowała propozycję zarządu, aby 44,8 mln zł z ubiegłorocznego zysku (wynik netto grupy kapitałowej to 166 mln zł) przeznaczyć na dywidendę. Daje to 1,6 zł na akcję.