Tworzywa sztuczne nie tylko zrewolucjonizowały projektowanie opakowań, ale są także w stanie rywalizować z metalem i szkłem pod względem zapewniania trwałości produktów. Specjaliści zauważają, że przetwarzanie dań gotowych i innych niechłodzonych artykułów spożywczych ogromnie poprawiło się w ostatnich latach. Stało się tak, gdyż udoskonalono technologię sterylizacji. Jeszcze niedawno producenci żywności z przesadną ostrożnością gotowali dania gotowe zbyt długo, bojąc się ryzyka skażenia. Obecnie czas gotowania i temperatura są precyzyjnie kalibrowane, aby parametry były dokładnie takie, jakie są potrzebne, i można twierdzić, że dania gotowe z wyższej półki smakują dzisiaj lepiej niż wiele potraw gotowanych w domu metodą tradycyjną.
Zasady działania wielowarstwowych konstrukcji z tworzyw sztucznych znane są już od około 25 lat, ale dopiero w ostatniej dekadzie mogły wejść na rynek jako opłacalna opcja i znacząco poszerzyć paletę opakowań.
Większy popyt umożliwił również rozwój jeszcze bardziej zaawansowanych rozwiązań, takich jak wygaszacze rodników tlenowych, które aktywnie pochłaniają resztki tlenu, wydłużając okres trwałości produktu. Właściciele marek dysponują teraz wszystkimi elementami, aby móc oferować atrakcyjne, wysoce funkcjonalne opakowania z tworzyw sztucznych, doskonale chroniące produkt.
Szerokie możliwości widać na przykładzie rewolucyjnej nowej koncepcji pojemnika Snap Pot wykorzystanego do pakowania słynnej fasolki firmy HJ Heinz. To wytwarzane przez koncern RPC opakowanie łączy odrywane pojedyncze porcje, możliwość podgrzewania w kuchence mikrofalowej oraz konstrukcję wielowarstwową. Sukces tych pojemników znakomicie odzwierciedla stopień, w jakim tworzywa sztuczne zrewolucjonizowały rynek opakowań do żywności oraz stanowi być może zapowiedź tego, co niesie przyszłość.