
Pionierem, który wypuścił na rynek opakowania puszkowe był nowojorski browar Gottfried Krueger Brewing Co. Pierwsze puszki były szalenie nieporęczne i ważyły ponad 100 gramów. Były pokryte pszczelim woskiem, by piwo nie zaczerpnęło metalicznego posmaku. Poza tym wymagały użycia specjalnego otwieracza, co jeszcze bardziej utrudniało ich użytkowanie. Puszce towarzyszyła nawet ilustrowana broszura instruująca jak ją poprawnie otworzyć.
Co ciekawe sektor opakowań szklanych w momencie pojawienia się puszek zainicjował mocną kampanię antypuszkową, która miała na celu stworzenie negatywnego wizerunku puszki i przekonanie konsumentów, że tego typu opakowanie to tylko przejściowa moda. Okazuje się, że moda przetrwała trzy czwarte wieku.
Gra była warta zachodu, bo piwo w puszkach marki Gottfried Krueger podniosło sprzedaż tego alkoholu o 550 proc. w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Wkrótce także inne browary rozpoczęły dystrybucję piwa w nowych opakowaniach, mimo że zmiany technologiczne wymagały sporych kosztów. Jednak już w pierwszym roku spożycie napojów w puszkach wyniosło 200 milionów sztuk.
Jak wyglądały pierwsze puszki?
Były one wyłącznie trzyczęściowe i wykonane ze stali. Dawały jednak nowe nieznane dotąd możliwości: innowacyjne kształty, rozmiary oraz możliwość zastosowania na opakowaniu większej ilości barw, np. każdy rodzaj piwa mógł mieć całkiem inną szatę graficzną. Dodatkowo ważyły mniej niż butelki, zajmowały mniej miejsca podczas transportu oraz nie trzeba było ich składować, w celu ponownego użycia.
Z biegiem czasu puszka oczywiście ewoluowała. Zmienił się materiał, z którego jest wytwarzana. Zaczęto sięgać po aluminium z wewnętrzną powłoką na bazie wody.