
Firma szuka inżynierów, dlatego o stypendium mogli się ubiegać słuchacze takich kierunków studiów jak: technologia chemiczna, technologia polimerów, przetwórstwo tworzyw sztucznych i pokrewne, a także elektroautomatyki, mechaniki, automatyki, elektryki, handlu zagranicznego, ekonomii.
Rocznie mieli szansę na otrzymanie ponad 13 tys. zł. Ale na pieniądzach ich potencjalne korzyści się nie kończyły. Firma gwarantowała zdobywanie doświadczenia branżowego. Studenci mogli liczyć na stały i bezpośredni kontakt z najnowocześniejszą technologią i maszynami. Taka szkoła to doskonałe przygotowanie do późniejszych zawodowych poczynań.
Dodatkowo po skończonych studiach stypendysta miał już zapewnioną pracę w Grupie przez okres co najmniej tak długi, jak długi był czas pobierania świadczenia. Gdyby nie przyjął oferty pracy, wówczas musiałby zwrócić pieniądze.
Mimo korzystnych warunków o stypendium ubiegało się ledwie sześć osób z całej Polski. Odzew był na tyle słaby, że powtórzono konkurs. Rozstrzygnięto go dopiero wtedy, gdy wpłynęło ponad 40 zgłoszeń.
Ostatecznie Ergis przyznał tylko jedno stypendium, choć w planach miał znacznie więcej. Obecnie spółka zatrudnia dwoje stypendystów z lat 2003–2004 oraz kilku stałych pracowników-stypendystów poprzednich edycji prowadzonych w latach 80 i 90.
Kolejna odsłona akcji stypendialnej zostanie ogłoszona jesienią tego roku.