Jeśli za wiarygodne przyjąć dane dostarczane przez niemiecką organizację VDMA reprezentującą interesy 3 tys. przedsiębiorstw zajmujących się produkcją maszyn i urządzeń, która to obliczyła, że obroty całej branży dostarczającej maszyny do przetwórstwa tworzyw zmniejszyły się o 40 proc., to faktycznie wynik Krauss Maffei jest wyższy niż branżowa przeciętna.
Dietmar Straub zauważył też, że jego firma zwiększyła swoje udziały na tzw. zniżkowych rynkach. Jego zdaniem jednak miną lata zanim branża wróci do poziomu z lat 2007-2008. KraussMaffei widzi wciąż duży popyt na maszyny w Indiach, Chinach, Japonii, i krajach Zatoki Perskiej.
Netstal, inny duży gracz na rynku wtryskarek, w czasie kryzysu jeszcze mocniej skupił się na obsłudze - jego zdaniem – bardziej odpornych na załamanie gospodarcze sektorów, takich jak preformy PET, opakowania i sektor medyczny. Od początku listopada firma przywróciła pełne moce produkcyjne w swoich zakładach, realizując nowe zamówienia.
Ostatni z wielkich na rynku wtryskarek, czyli Wittmann – Battenfeld kończy rok 40 proc. spadkiem sprzedaży i obrotami rzędu 150 mln euro. Mimo tego firma zachowuje optymizm. Od sierpnia bowiem była w stanie zaobserwować ożywienie jeśli chodzi o otrzymywane zamówienia. Zdaniem jej szefa Michaela Wittmanna w przyszłym roku należy się spodziewać 20 proc. wzrostu.